Znaczenie
-Witam Państwa! Dziś na zajęciach zajmiemy się konkretyzacją. Pragnę byśmy zastanowili się co myślimy, gdy mówimy: Kocham Cię. Na początek zrobimy burzę mózgów. Proszę o jednozdaniowe odpowiedzi, a na koniec, ostatnie piętnaście minut, poświęcimy na krótszą wypowiedź pisemną.
-Proszę! Może Pani? Co Pani myśli, gdy pani mówi: “Kocham Cię?”
Wysoka brunetka uśmiechnęła się. Lekko zawstydzona odparła:
-Chcę Cię przytulić?
-Pyta Pani?
-Nie, gdy mówię, kocham Cię, chcę przytulić. Poczuć ciepło.
-Dobrze. Dalej. Może Pan?
-Kocham Cię. To czuję, gdy to mówię.
-A konkretniej. Co tak naprawdę chce pan przekazać?
-Że kocham kogoś?
-Czyli, że skierowane jest to do kogoś?
-A może być inaczej?
-A jak pan sądzi?
-Chyba nie.
-To już coś. Kocha Pan kogoś, więc Pan to mówi. Jakieś inne za tym stoją pragnienia?
-Że chcę pocałować kogoś?
-Pyta pan?
-Tym wyznaniem?
-Nie, mnie teraz, czy mnie Pan pyta?
-Nie, wyrażam to, że chcę pocałować.
-Dobrze. Gdy już coś takiego mówimy, nie możemy być niepewni uczuć, które za tym stoją. Oczywiście jeśli jest to szczere. Często: “Kocham Cię” może być drogą na skróty. Ktoś wyznając takie słowa zbyt szybko, wcale tego nie czuje, ale pragnie na skróty dojść do tego
-To teraz może Pani.- Prowadząca wskazała na blondynkę w końcu sali.- Co pani czuje, gdy pani mówi: “Kocham Cię”.
Dziewczyna oblała się rumieńcem. Spuściła wzrok.
-No, proszę. Nie ma złych odpowiedzi- dodała zachęcająco nauczycielka.
-Nikomu jeszcze tak nie powiedziałam.
-To niech sobie Pani wyobrazi!
-Że kogoś kocham?
-Tak. I że Pani mu to mówi. Co pani czuje?
-Nie wiem.- zaległa cisza. Blondynka poczerwieniała jeszcze bardziej. Cała sala wstrzymała oddech. Pytanie, przy takim wyznaniu, mogło zawstydzić. Doprowadzić do wybuchu emocji.
-Gdybym komuś tak powiedziała- rozpoczęła nieśmiało- zapewne wcześniej już odczułby, jakie uczucia wobec niego mam. Wiedziałby, że gdy mówię: “Kocham Cię”, kocham go naprawdę, bo słowa te byłyby jedynie powtórzeniem tego, czego dokonałabym wcześniej. Przytulalibyśmy się i byłoby miło. Pocałowalibyśmy się i byłoby miło. Ten ktoś by mnie chronił, ja starałabym się o tego kogoś. Spoglądalibyśmy sobie w oczy i znalibyśmy więcej prawd niż moglibyśmy wypowiedzieć. W powiedzeniu do kogoś, że się go kocha, uczucia, które oznajmiamy, są już oznajmione.
Weronice
Komentarze
Prześlij komentarz