***
Jest jeszcze jedna przypowieść o synu marnotrawnym Ta, w której mu się powiodło Zabrawszy połowę majątku oddalił się od ojca w dalekie strony Żył tak, jak pragnął nie roztrwonił całego majątku Gdy nastał ciężki głód pomagał z dobroci serca Najmował innych do pracy w polu nie szczędził jałmużny nie odbierał płaszcza Nie było powrotu do ojca a jedynie odwiedziny u niego Ten, gdy tylko dojrzał syna, wybiegł na drogę rzucił mu się na szyję i ucałował Rzekł: "Przyszedłeś do mnie, choć nie musiałeś będziemy ucztować i bawić się, bo oto jest okazja" Kazał też ubić utoczone cielę i zwołał rodzinę Historia syna jest pouczeniem nie każda wolność jest marnotrawieniem nie każde rozdzielenie tragedią