Z książek nie wyżyjesz
-Z książek nie wyżyjesz! Zobacz, kto dziś na książkach się utrzymał. Każdy chudy albo niezadbany. Co on ma z życia? Zniszczone oczy! I wcale nie zaprzeczaj! Widziałeś jak się kurzy od tych kartek!
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Taką postawą zawodzisz wszystkich Henryku! Rodzina duża bez ciebie sobie nie poradzi. Należy nad nią sie pochylić. Należy wziąć odpowiedzialność. Wiesz, że papier to już przeżytek. Popatrz na sąsiadów, na znajomych! Rozwinięci, z porządnym zajęciem. Mają odpowiednie oszczędności. Nie straszne im czasy, gdy ludzie przestaną czytać!
A ty? Bez ubezpiecznia, bez oszczędności. Niby ciągle te książki i książki! A jak spłoną? A jak zawilgotnieją? A jak je człowiek wreszcie porzuci?
W muzeum będziesz żył? Ograniczysz możliwości swoich dzieci? Zamkniesz przed nimi świat? Powiesz, że tata miał fanaberie? Że pragnął całe życie w książkach, więc i one muszą? Matko! Spójrz na siebie! Nawet teraz masz na czułkach pył z tej celulozy!
-Krystyna przestań! Trawię! Wiesz, że ciężka książka wymaga skupienia!
-No jasne! Przestań to, przestań tamto! Konrad już dawno obżera się futrami! Widziałeś jego rodzinę? Jak pączki w maśle!
-To idź! Jedz te futra! Jak ci książki nie smakują! Wierzysz, że pokarm nie ma znaczenia, byle był syty? To żryj garbowane chemikalia i sztuczne tkaniny! Smacznego! Ale nie wracaj, gdy czkawką będzie odbijał ci się każdy posiłek. I nie pytaj mnie co to znaczy “Made in China”! Mogłabyś parę książek choć nadgryźć! Choć spróbować. A ty wiecznie: “Nie, bo to!”, “Nie, bo tamto!” Wiesz ile można z tego wszystkiego wynieść? Ileż smacznych tutaj uczt czeka?
-Ach, Ty! Jeszcze mnie matka ostrzegała. Patrz, mówi, to niepoważne towarzystwo, on mi na gryzipiórka wygląda!
-Jaki gryzipiórek!
-A gdzie się poznaliśmy?
-Pod kołdrą! Ale co to ma do rzeczy?
-Tam dałeś mi nadgryzioną stosinę piórka! Jak al dente smakuje, mówiłeś! Toś nie gryzipiórek?
-Helena, co to ma do rzeczy?
-Ano to, że matki nie posłuchałam! I mam co wzięłam!
-O co ci chodzi?
-Że się nie rozwijamy! Że jesteśmy na tej niskiej molej stopie życia!
-My się nie rozwijamy? A kto dziś nad Dostojewskim siedział?
-Wiesz, że chodzi nie o to! Ja chciałabym iść w futra. W kolorowe materiały! W wielki świat mody! A książki! To już przecież się kończy!
Komentarze
Prześlij komentarz