Rozbitkowie
Rozbitkowie na bezludnych wyspach doskonalili sztukę wytapiania szkła,
aby ustrzec przed mocą fal drobne, papierowe zapiski.
Butelki rozbijały się o burty statków, a niczego nieświadomi kapitanowie
nie odczytywali wiadomości dla nich przeznaczonych.
Uwięzieni przez wolność, tonęli na wyspach samotności
w niezliczonych pijatykach piw kokosowych i win bananowych.
Wiadomości nie docierały, fale głaskały niebiańskie plaże, odłączeni nie marzyli już o powrocie.
Nikt nie zachwycał się tym, czym zachwycaliby się wszyscy.
Komentarze
Prześlij komentarz