Pocztówka z przyszłości 45
wcześniej była "Pocztówka z przyszłości 4"
Kłopoty z wysyłaniem do Was pocztówek przypominają te, które macie (mieliście) obecnie. Wiele razy przecież zdarzało się, że pocztówki wysyłane z wakacji docierały do adresatów już długo po waszym powrocie. Z tymi jest podobnie. Tylko muszą jeszcze uniknąć kontroli.
Ponieważ pocztówki, które Wam wysyłam łamią prawo. W świetle ostatniej nowelizacji ustawy o zakazie prywatnej korespondencji z przeszłością nadawanie ich jest nielegalne. Nie można zatem wysyłać do przeszłości żadnych indywidualnych wiadomości. Tłumaczą to potrzebą unikania supłów czasowych. Po uporządkowaniu chronologii Instytut Temporalny, lobbował za powstrzymaniem wysyłania listów, przekazów pieniężnych i małych (do jednego kilograma) przesyłek. Ludzka wolność w manipulowaniu czasem mieć musi swoje granice, to było oficjalne stanowisko Rządu.
Zatem po Chronorewolucji zakazano przesyłania swoim przodkom czegokolwiek (wchodziły w to także życzenia urodzinowe i noworoczne). Oficjalne powody były jednak nieprzekonujące. Dowodów na tworzenie się komplikacji w liniach czasu nie było. Zakaz zatem, jak sądzę, wprowadzono bezzasadnie.
Nasz rozwój w przyszłości nie ograniczył się jedynie do technologii. Bardzo szybko dzięki niej odkryliśmy, że możemy zmieniać ramy naszego istnienia. To jest udało nam się poszerzyć sposób rozumienia nas samych i naszego w świecie działania. Jakkolwiek karkołomne jest to tłumaczenie, próbuję wciąż to Wam wyłożyć. Nie odbierzcie mnie źle, wasze niezrozumienie tego, co zrobiliśmy nie wynika z tego, że jesteście mniej pojętni. Wynika raczej z tego, że nie jesteście w tej sytuacji co my.
Pocztówki są zatem wysłane z innego czasu dla innego czasu. A ich celem jest wskazanie Wam, gdzie popełniliśmy błędy. Nie jest to czynność mająca na celu poprawę tych błędów. To jest przecież niemożliwe. Ważne jest, abyście te błędy zrozumieli. I abyście tym rozumieniem prowadzeni potrafili panować nad skutkami. Na tym w zasadzie polega nasze odkrycie i nasz rozwój. My nie unikamy błędów, ale uznajemy ich rewolucyjną wartość.
Gdy eksperymenty nad czasem doprowadziły do rozprzężenia ścieżek temporalnych, pomyśleliśmy, że ten błąd można wykorzystać. Zaczęliśmy wokół tej anomalii koncentrować nasze badania. Wyciągając z tego ile tylko można było i niwelując konsekwencje, maksymalizowaliśmy szanse. Mówiąc obrazowo: nasza maszyna się popsuła, a my to popsucie uznaliśmy za jej dodatkową funkcję.
Dlatego uznaję, wbrew stanowisku Rządu, że należy Wam o tym mówić. Przede wszystkim bowiem macie prawo do informacji. Dlatego uprawiam swoją kontrabandę i dlatego liczę na waszą wyrozumiałość. W końcu chodzi o Waszą przyszłość i naszą przeszłość.
Wyślę serdeczne pozdrowienia.
Dbaj o siebie tak, byśmy zaistnieli.
Kłopoty z wysyłaniem do Was pocztówek przypominają te, które macie (mieliście) obecnie. Wiele razy przecież zdarzało się, że pocztówki wysyłane z wakacji docierały do adresatów już długo po waszym powrocie. Z tymi jest podobnie. Tylko muszą jeszcze uniknąć kontroli.
Ponieważ pocztówki, które Wam wysyłam łamią prawo. W świetle ostatniej nowelizacji ustawy o zakazie prywatnej korespondencji z przeszłością nadawanie ich jest nielegalne. Nie można zatem wysyłać do przeszłości żadnych indywidualnych wiadomości. Tłumaczą to potrzebą unikania supłów czasowych. Po uporządkowaniu chronologii Instytut Temporalny, lobbował za powstrzymaniem wysyłania listów, przekazów pieniężnych i małych (do jednego kilograma) przesyłek. Ludzka wolność w manipulowaniu czasem mieć musi swoje granice, to było oficjalne stanowisko Rządu.
Zatem po Chronorewolucji zakazano przesyłania swoim przodkom czegokolwiek (wchodziły w to także życzenia urodzinowe i noworoczne). Oficjalne powody były jednak nieprzekonujące. Dowodów na tworzenie się komplikacji w liniach czasu nie było. Zakaz zatem, jak sądzę, wprowadzono bezzasadnie.
Nasz rozwój w przyszłości nie ograniczył się jedynie do technologii. Bardzo szybko dzięki niej odkryliśmy, że możemy zmieniać ramy naszego istnienia. To jest udało nam się poszerzyć sposób rozumienia nas samych i naszego w świecie działania. Jakkolwiek karkołomne jest to tłumaczenie, próbuję wciąż to Wam wyłożyć. Nie odbierzcie mnie źle, wasze niezrozumienie tego, co zrobiliśmy nie wynika z tego, że jesteście mniej pojętni. Wynika raczej z tego, że nie jesteście w tej sytuacji co my.
Pocztówki są zatem wysłane z innego czasu dla innego czasu. A ich celem jest wskazanie Wam, gdzie popełniliśmy błędy. Nie jest to czynność mająca na celu poprawę tych błędów. To jest przecież niemożliwe. Ważne jest, abyście te błędy zrozumieli. I abyście tym rozumieniem prowadzeni potrafili panować nad skutkami. Na tym w zasadzie polega nasze odkrycie i nasz rozwój. My nie unikamy błędów, ale uznajemy ich rewolucyjną wartość.
Gdy eksperymenty nad czasem doprowadziły do rozprzężenia ścieżek temporalnych, pomyśleliśmy, że ten błąd można wykorzystać. Zaczęliśmy wokół tej anomalii koncentrować nasze badania. Wyciągając z tego ile tylko można było i niwelując konsekwencje, maksymalizowaliśmy szanse. Mówiąc obrazowo: nasza maszyna się popsuła, a my to popsucie uznaliśmy za jej dodatkową funkcję.
Dlatego uznaję, wbrew stanowisku Rządu, że należy Wam o tym mówić. Przede wszystkim bowiem macie prawo do informacji. Dlatego uprawiam swoją kontrabandę i dlatego liczę na waszą wyrozumiałość. W końcu chodzi o Waszą przyszłość i naszą przeszłość.
Wyślę serdeczne pozdrowienia.
Dbaj o siebie tak, byśmy zaistnieli.
Komentarze
Prześlij komentarz