Lament


To nawet normalne. Przyzwyczaiłam się do tego, że nikt mnie nie słucha. Kto normalny wziąłby w rękę stertę martwego materiału, gdy wokół wszystko tylko mruga i zachęca? Zrozumiałam, że czas minął. Że już świetność mi nie jest pisana.

Przecież długo mu towarzyszyłam. Byłam dumna z tego, co we mnie zawierał. Choć bywałam czasem także przerażona. Ale to jego wybór. Utrwalał na suchym materiale płynnym atramentem swoje żywe myśli.

Często sięgał po mnie w chwilach rozterki. Byłam mu towarzyszką łoża! Nie wstydzę się tych długich nocy, które spędziliśmy razem! Byliśmy szczęśliwi. Ale ja się zestarzałam. Nie o mnie on teraz myśli. Nie na mnie spogląda, gdy wchodzi do sklepu. Chyba że którąś z nas ktoś jeszcze odstroi jak na odpust. Budzi to u dostojniejszych z nas politowanie, ale i zazdrość.

Dlatego tak tutaj zawodzę! Mówię, ale nikt mnie nie słucha. I nie sądzę, aby znów ktoś zaczął! Sama bym nie miała tyle dyscypliny! Widziałam te nowe rzeczy. Ileż one mogą! Ileż potrafią! Ileż umieją! Ja tyle nie umiałabym nigdy, choćbym miała milion stron. Ale On teraz tego wymaga. Jestem już za stara na takie cuda. Często nie mieści mi się w głowie, jak można tak chcieć więcej i więcej!

I czasem tylko zdarza mi się taki naiwny, co to myśli, że ma wszystko, bo ma mnie. Nie mam serca uświadamiać go, że się myli. Nie chcę psuć tej magicznej chwili, gdy jesteśmy razem. Bo ja tym żyję. Czasami wystarcza to na lata, gdy kochanek jest oddany. Wierzę w jego bajki. On wierzy w moje.

Ale to zabawa. To nieprawda. Wiem przecież, że większość radzi sobie beze mnie. Że większość ma te ekwiwalenty, że wystarcza im iluzja. Że one są lepsze. A przecież to tylko pomalowane pokrywki. To tylko formy bez treści.

Nie, nie jestem zazdrosna. Obawiam się tylko czy mu to nie zaszkodzi. Jeśli rzuci się na taką młodą, czy wytrzyma mu serce? Czy wytrzyma głowa? I najważniejsze, czy będzie mu tak dobrze jak ze mną?

Komentarze

  1. Czy autor miał na myśli książkę, czy kobietę przed 30-tką? ;P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty