Archeolog pisma I
Nie żądali wiele. To, co chcieli dostać to książki. Tak, książki, wszystkie. Jak to sformułowali? “Podarujcie nam wszystkie historie, które zapisaliście słowami” Dziwne wydało nam się to, że księgarnie i biblioteki określili kopalniami.
Co mogliśmy zrobić? Tylko nieliczni się wzbraniali. A tu chodziło o nasze bezpieczeństwo. Sprawę szybko załatwiono. Jednak groźba wciąż wisiała nad nami, gdyż nie odlecieli, a ich statki rzucały złowrogi cień na miasto. Był środek upalnego lata, skwar trudny do wytrzymania, więc o książkach szybko zapomniano.
Pod koniec września znów się odezwali. Jednak w innej, zaskakującej kwestii. “Poświęciliśmy trochę czasu, aby przeczytać Wasze historie. Wszystkie, które są w książkach. Podjęliśmy próbę ich zrozumienia i wyciągnęliśmy wnioski. Rzeczywistość słów lub też, jak Wy to nazywacie, fikcja jest Waszym chlubnym osiągnięciem. Cywilizacja, która tak niewiele potrzebuje, by stworzyć coś takiego załuguje na uznanie. Realność to, jak my to określamy, fikcja wspólna wielu osobom. I to ona powinna skorzystać z Waszego dorobku. Świat jednak nie umie przeglądać się w książkach. Gubi wątki, traci rozeznanie, fałszuje akcenty.
Jesteśmy istnieniem większym niż Wy. Nie używaliśmy słów. Zaciemniały odbiór. Dlatego nie znaliśmy literatury. W rozdwojeniu świata, do jakiego dopuściliście, znajdujemy jednak nieświadomy upór. Wiarę, że wola zapisana ma moc zmiany. Zawsze jednak brakuje jej tego ostatniego czynu, który wszystko urzeczywistni.”
To, co działo się później było bez precedensu. Zaproponowali, że uwspólnią wyobrażenia książkowe tak, by stały się realnością. Pomogą nam zaprowadzić wyśniony porządek słów. Dali nam czas do namysłu. Powiedzieli, że niebawem wrócą.
Na początku października odlecieli. Odsłonili miastu dawno niewidziane gwiazdy. Prawie wszystko wróciło do porządku. Jednak zdumienie zmieniło się w rozczarowanie. Skoro są tak bardzo zaawansowani, skoro są tak mądrzy i potężni, czemu nie ofiarowali nam czegoś lepszego? Nie zapewnili nieśmiertelności, szczęścia, siły i dobrobytu? Dlaczego wśród ich propozycji nie było wiedzy, technologii kosmicznych i mocy? Dlaczego jedyne co nam zaproponowali to fikcja?
Niebawem nadeszła sroga zima.
Komentarze
Prześlij komentarz