Mój przyjaciel Alier 2

wcześniej był "Mój przyjaciel Alier 1"

Czuję czasem wiele więcej niż jestem w stanie powiedzieć. Mam w sobie myśli, które umykają rygorystycznym klamrom słów. Jestem przecież, myślę tak często, złożeniem niezliczonych, jednoczesnych procesów racjonalnych i nieracjonalnych. Jak je pogodzić? Jak objąć jedną wspólną kategorią i jak za jej pomocą wyrazić to właśnie i tak właśnie? Dlatego wątpię w myślenie jedynie werbalne. Przypuszczam, że nie opisuje ono skomplikowanego ludzkiego życia psychicznego.

Gdy przybiera się szaty twórcy charakterów, należy zdecydowanie wyzbyć się aspiracji własnych. Zwieść mogą jedynie na manowce, bo bohaterowie tworzeni w ten sposób, będą kulawi i słabi. Odzwierciedlenia naszych własnych wad i żalów przekształcają się w skarlałe postacie. Aby więc okazać się pomysłodawcą postaci mocnych i prawdziwych, ale z cechami wziętymi z życia, musimy na życie spoglądać właśnie. Znaczy nie aspirować do takiego zrozumienia, aby postacie były już skończone. One w pisaniu mają żyć i wraz z Tobą ciągnąć fabułę. Mają być nieskończone, mimo skończonej książki.

Kuba na ludzi patrzy nieznanym mi spojrzeniem. Nie dlatego, abym nie wiedział nic o różnych ludzkich spojrzeniach. Ale dlatego właśnie, że wiem o nich wiele. W mojej aspiracji do mądrego poglądu na wszystko, doszedłem do samozaprzeczenia. Psychologizuję? Chciałbym nie musieć psychologizować. Ale zgubną zasadą mojego myślenia jest myślenie właśnie. Filozofuję? Chciałbym nie musieć filozofować. Sądzenie, że myślenie to takie lekarstwo, które samo się z organizmu usunie, nie pozostawiając żadnych zmian, jest fałszywym myśleniem.

Zostaje mi więc chorobliwe dociekanie podstaw sukcesu książki kolegi. Nie mogę pojąć tego w sposób prosty, więc kluczę, meandruję i żyję nadzieją, że zrozumienie nie będzie wymagało jeszcze trudniejszej akceptacji.

Nic mnie się tam nie podoba, poza tym, że podoba się cała reszta. Nie ma klucza. To chyba pierwszy krok do wymagającego zrozumienia lub klucz wciąż się zmienia, co ma chyba podobny skutek.

Każdy myśli, że kiedyś będzie większy niż jest teraz. Że będzie mocniejszy, że się rozwinie. Bez tego przecież nie można snuć planów, nie można żyć.

Komentarze

Popularne posty